Kilka słów o Słowie

Czytania na dzisiaj

Video
rekolekcje

Newsletter

Jeśli chcesz codziennie wieczorem otrzymywać video-komentarz na kolejny dzień, wpisz się na listę mailingową

Intencje modlitewne Umieść baner na swojej stronie! księgarnia katolicka Niedziela Jasnogórskie Centrum Modlitwy Zawierzenia

Czytelnia » Apel "Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś Mu usługiwali"

Apel "Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś Mu usługiwali"

Wielkopostna Maryjo, Matko Zbawiciela!

Ty jesteś wierną ikoną Boga, zwierciadłem Jego miłosierdzia i dobroci. W Tobie Stwórca objawił swoją nieskończoną miłość do nas. Twój jasnogórski obraz jest piękną ikoną ludzkiej pełni, Bo ty Matko jesteś koroną stworzenia. Zwracamy się do ciebie,  Niewiasto, wzorze i szczycie człowieczeństwa,  bo obraz, w który możemy się teraz wpatrywać, ma nam opowiadać o słowach Pisma świętego.

W pierwsza niedzielę wielkiego postu czytamy : Duch wyprowadził Jezusa na pustynię (…) Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś Mu usługiwali. To wstrząsające zdanie uświadamia nam, kim w istocie jesteśmy. Ewangelista umieszcza przecież Naszego Pana pośród zwierząt i aniołów, jakby chciał nam pokazać właściwą miarę człowieczeństwa. Jeśli bowiem zwierzę to samo ciało, bez duszy, a anioł to sama dusza, bez ciała, człowiek jest dokładnie w połowie drogi między tymi ekstremami: jest duszą i ciałem, a to znaczy, że tak samo blisko nam do zwierząt co do aniołów. To oznacza, że nasze życie jest nieustannym dramatem wyborów, nieustannym pokonywaniem siebie, by nie spadać w kierunku tego co cielesne, by wznosić się ciągle ku temu co duchowe… Dramatyczna walka między zwierzęciem a aniołem w nas trwa i doświadczenie wielkopostnej pustyni jest także po to, by odkryć jak bardzo możemy ulec zezwierzęceniu, a jednocześnie jak bardzo możemy swoim życiem przypominać anioły. św. Grzegorz Wielki pisał: "człowiek to ma wspólnego z roślinami, iż żyje, ze zwierzętami, iż czuje, z aniołami zaś, iż pojmuje."

Pojmujemy wielkie powołanie człowieka do człowieczeństwa, do naśladowania najpiękniejszego spośród synów ludzkich, Twojego Syna Maryjo, Jezusa Chrystusa, który żyjąc pośród zwierząt i aniołów na pustyni ukazał nam właściwą miarę naszej ludzkiej godności. Od czasów Darwina zdajemy też sobie sprawę, jak bardzo spokrewnieni jesteśmy ze światem zwierząt. Tylko ok 2% naszego genotypu różni nas od małp człekokształtnych. A od czasów Jezusa Chrystusa zdajemy sobie sprawę, że warci jesteśmy tyle co bezcenna krew zbawiciela, wylana za człowieka na krzyżu, i że aniołowie zadziwieni są tym, jak wywyższył nas Bóg. Oto kontrast czysto ewangeliczny  - człowiek może być bestią, i może być świętym bożym, a wszystko zależy nie tylko od tego, czy zwycięży w sobie atawizmy, ale przede wszystkim od tego, czy odważy się wejść w obszar łaski i oddziaływania Boga. Tak jak Ty to Maryjo zrobiłaś, pozwalając by uczynił cię wzorem człowieczeństwa. Wyruszamy więc na pustynię naśladując naszego zbawiciela:

Pustynia – to czas łaski,
to okres, przez który każda dusza
pragnąca przynieść owoce
musi koniecznie przejść.
/Karol de Foucauld/


Pustynią jest życie człowieka nie tylko wtedy, gdy odnajduje on Boga, ale także wtedy – a może przede wszystkim wtedy – gdy zanurzony w świecie, tęskni za Bogiem, bo właśnie owa tęsknota jest najgłębszym rysem duchowości pustyni. Tęsknota za Nieskończonym, za Miłującym.
Pustynia, tak głęboko wpisana w duchowość wielkiego postu, wymaga dzisiaj odkrycia na nowo: „Jezus poszedł na miejsce pustynne, aby się modlić, to znaczy wzrastać w świadomości, że wszelka moc, jaką posiada, została Mu dana; wszystkie słowa, jakie wypowiada, pochodzą od Ojca; wszystkie dzieła nie są tak naprawdę Jego dziełami, lecz tego Jedynego, który Go posłał” .

Pustynia może być miejscem świętym, gdy rodzi w człowieku tęsknotę za Tym-Który-Jest, może być także przestrzenią grzesznej izolacji, odosobnienia opartego na braku pragnienia, by kochać: Przed taką pustynią przestrzegał nas Ojciec Święty Franciszek w pierwszych słowach adhortacji „Evangelii gaudium”: „Radość Ewangelii napełnia serce oraz całe życie tych, którzy spotykają się z Jezusem. Ci, którzy pozwalają, żeby ich zbawił, zostają wyzwoleni od grzechu, od smutku, od wewnętrznej pustki, od izolacji” - widzimy w tych słowach wyraźną przestrogę przed izolacją, która nie ma nic wspólnego z pustynią, a nawet jest jej zaprzeczeniem. Izolacja jest tam, gdzie brak Ewangelii. Pustynia jest tam, gdzie Ewangelia wypełnia serca. Pustynia jest po to, by odkrywać Boga: Kiedy więc i my, chrześcijanie XXI wieku, próbujemy na pustyni naszych serc usłyszeć tajemniczy głos Boga, możemy mieć pewność, że przed nami szlak ten przemierzyli wszyscy święci. Pustynia jest trudna: także ta nasza, pustynia w tłumie. Jest jednak święta, bo odsłania Tajemnicę...

Tobie Matko powierzamy pustynne drogi  życia w rozdarciu pomiędzy zwierzęciem i aniołem w nas. Chcemy w tym dramacie wyboru codziennie stawać się coraz podobniejsi do Chrystusa.

Archiwum czytelni