Kilka słów o Słowie

Czytania na dzisiaj

Video
rekolekcje

Newsletter

Jeśli chcesz codziennie wieczorem otrzymywać video-komentarz na kolejny dzień, wpisz się na listę mailingową

Intencje modlitewne Umieść baner na swojej stronie! księgarnia katolicka Niedziela Jasnogórskie Centrum Modlitwy Zawierzenia

Zapraszam, zachęcam, polecam!

KLIKNIJ NA OKŁADKĘ:

 

 

 

     

 

 

Mój codzienny video-komentarz do Ewangelii.
Zawsze o 22.00

Wasze komentarze:

  • danusia

    "Jezus powiedział do swoich uczniów: «Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach." Mt 7, 15-20 Dlatego zapachy według mnie są tak ulotne, a tylko w imieniu Jezusa Chrystusa otrzymujemy zbawienie i uwolnienie. Jezus i egzorcyści ostrzegają : "Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. " Ef 6,12 Proszę o. Michała , to nie chodzi o zapachy , to chodzi o naukę Jezusa Chrystusa.Wciąż musimy się nawracać do Boga. Szczęść Boże.
  • Teresa 2

    Bycie czujnym nie szkodzi,uwielbiam zapach czystosci.Do dzis pamietam jak mama mi przypominala o zalozeniu mi czystego ubrania, zawsze lubilam czysta posciel,obrus na stole , swiezo wysprzatane pomieszczenie
  • .

    Trzeba pachnieć Ewangelią, nawet wtedy, a zwłaszcza wtedy, gdy czuje się ból zadawany przez „siekierę”. Tak trzeba, nawet jeśli w tym, który trzyma siekierę, Zapach wzbudza jeszcze większą przemoc, agresję, drwiny, zazdrość... Trzeba pachnieć, ufać i czekać..
  • Grzegorz

    Czy pachnę Panem Bogiem. Czasami tak, czasami nie. Czasami jest naprawdę słabo. Ale nie opuszcza mnie pragnienie bycia dla innych drzewem sandałowym. Dziękuję Ojcze Michale. Ave Maria, Mater Divinae Gratiae!
  • .

    Ratuję w ogrodzie Konike, krzew, stożkowa „zielona pierzynka”, jeden w długim rzędzie zasadzonych, który jest chory, traci igiełki. Opryski z Topsinu i Mospilanu, jeszcze jeden i jeszcze raz. Choć nie owocuje jest piękny, gdy jest zdrowy. Dobre drzewo czyni (gr. poioun) owoc. Czynić owoc, roztaczać piękno, które syci, karmi, zachwyca zapachem… Dziękuję OGRODNIKU, że nieustannie oglądasz drzewo mojego życia i pielęgnujesz, cokolwiek uczynię dobrego i pięknego, to wyłącznie Twoja zasługa i efekt różnorodnych zabiegów. Jak musisz cierpieć patrząc na drzewo zgniłe, bezużyteczne (gr.sapron), które zamiast czerpać Soki z Ciebie, wzrastać, kwitnąć i owocować, stoi bezużytecznie i „gnije” w powodzi Twoich łask. Czy pozwalam Tobie na każdą formę pielęgnacji, aby mój owoc był dobry? Czy nie gniję, marnując Twoje dary?
  • czciciel

    gdy jednak siekiera do pnia jest przyłożona nasuwa się takie spostrzeżenie , ludzie wierzący najbardziej podatni są na wszystkie rodzaje oszustw . Gdy podajesz komuś zaufanemu swoje datę , datę urodzenia , i inne tak łatwo możesz zostać wykorzystany na przykład do pobrania kredytu na fałszywy dowód , czy w ogóle na jakiś większy zakup kredytowy .My wierzący mamy właśnie tą słabość do ludzi i bywamy niecnie wykorzystani ale tak w konsekwencji to ci oszukujący stają się ofiarami szatana i bywa , że szybko można ich zlokalizować ... ufać ludziom trzeba lecz ostrożność właśnie w takich sprawach nie zaszkodzi nawet wierzącym
  • ewa maria

    a tak naprawdę urzeka mnie zapach parzonej kawy, świeżo upieczonego chleba czy ciasta, skoszonej łąki i niemowlęcia... Owoce... po nich poznacie...
  • ewa maria

    Spaceruję ostatnio dużo...z wnuczką w wózku...po jasnogórskim parku... Tam u samej granicy...prawie na błoniach...u stóp figury Maryi...witającej pielgrzymów...pachnie niesamowicie, jak w różanym ogrodzie. Zasadzono tu, u stóp Mateczki...piękną jasnoróżową odmianę tego kwiatu... Zaledwie dwie, ale całkiem spore grządki jakby...jedna z lewej, druga z prawej... Kto przechodzi, ten poczuł...i zapamięta ten różany zapach na długo... Kto był u stóp Jasnej Góry...pielgrzym...będzie pamiętał ten poruszający i kojący jednocześnie...niezwykły aromat... Ja go już dobrze poznałam...bo kiedy w święta...podczas nabożeństw, brakuje miejsc do przykucnięcia, czy choćby oparcia... często siaduję wśród tych róż, na marmurowym murku...obok... i przyglądam się owadom... Róże Maryi...niechaj zarażają mnie Jej miłością i Bożą łaską...
  • zatroskana

    To moja największa satysfakcja , uciecha i przeogromna radość ze gaszę sceptyków , libertynów a nawet wierzących katolików którzy posuwają się się do sceptycyzmu w sprawach wiary - i to - nie wytrawną mową ani wielka wiedzą, ale miłością do Chrystusa , powiewem świeżości Ducha Świętego; rozdaję zapach który daje mi sam Pan. Jemu chwała na wieki. i dziękuję Ojcze Michale.
  • czciciel

    Jezus jest obecny w moich relacjach z ludźmi , ja robię swoje , no może nie do końca ale staram się by będąc blisko Jezusa pachnieć Nim Samym . Wierzę w człowieka , cóż może uczynić mi człowiek , Boga się boję i też nie do końca bo bezgranicznie Mu Ufam ... pozdrawiam wszystkich chorych i cierpiących , zwłaszcza małą m ...

Obejrzyj video-komentarze:

Starszych video-komentarzy szukaj w zakładce Archiwum