Kilka słów o Słowie

Czytania na dzisiaj

Video
rekolekcje

Newsletter

Jeśli chcesz codziennie wieczorem otrzymywać video-komentarz na kolejny dzień, wpisz się na listę mailingową

Intencje modlitewne Umieść baner na swojej stronie! księgarnia katolicka Niedziela Jasnogórskie Centrum Modlitwy Zawierzenia

Czytelnia » Przekazanie relikwii św. Urbana I, papieża i męczennika

Przekazanie relikwii św. Urbana I, papieża i męczennika

Non fu la sposa di Cristo allevata

del sangue mio, di Lin, di quel di Cleto,

per essere ad acquisto d’oro usata;

ma per acquisto d’esto viver lieto

e Sisto e Pio e Calisto e Urbano

Sparser lo sangue dopo molto fleto

 

Oblubienica Chrystusa nie na to
Z krwi mojej, Lina i Kleta urosła,
Aby służyła do nabycia złota;
Lecz, by tu żywot nabyli szczęśliwy,
Syxtus i Pius, i Kalikst i Urban,
Po długim płaczu, krew przeleli swoją[1]

 

 

 

Ekscelencjo Księże Biskupie, Szanowny Panie Prezydencie, Szanowni Państwo!

 

         Przybywam do mojego rodzinnego miasta, do Zielonej Góry, z Rzymu, tak dalekiego, a jednocześnie tak bliskiego w wierze i tradycji Kościoła, tak bliskiego szczególnie w tym współudziale, jaki stał się faktem przez wielu świętych mężów, którzy przez wieki dzielili swoja miłość pomiędzy Ojczyznę - małe ojczyzny - a to święte, wieczne Miasto, które jest kolebką naszej cywilizacji i stolicą Kościoła.

         W zacytowanej na początku XXVII pieśni Nieba, z Boskiej Komedii Dantego, pojawia się starożytne, czcigodne imię Urbana, rzymskiego obywatela i papieża, który – jak podkreśla genialny poeta – nie po to męczeńsko przelał krew, by nabyć władzę ziemską czy bogactwa, lecz po to, by uwielbić imię jedynego Pana, Jezusa Chrystusa. Wierzę głęboko, i wiem na pewno, iż także to przybycie Św. Urbana w gościnne progi Zielonej Góry, służy nie walce z kimkolwiek, nie zdobyciu wpływów, lecz właśnie wypełnieniu najgłębszego posłannictwa Kościoła, który od zawsze służy jednocześnie Bogu i człowiekowi. Niech ta błogosławiona postać 17. z kolei papieża, rozpoczynającego swój pontyfikat w 222 roku, stanie się dla całego miasta znakiem prawdy o człowieku, który – nawet gdy wokół niego szaleje pogaństwo – umie odnaleźć prawdziwe światło, godne wzorce i zakorzeniać się w chrystusowej antropologii, w której – niczym w naturze – wszystko ma swój czas i swoją proporcję. Bo czyż nie o to chodzi w rywalizacji pomiędzy świętym mężem z Rzymu, a wesołym bożkiem Bachusem – o właściwą antropologię: o uznanie, że człowieczeństwo to dużo więcej niż jarmark i karnawał. O odkrycie szlachetnego umiaru, właściwego największym przedstawicielom wspaniałej zachodniej kultury, w której z dumą uznajemy wyższość ducha nad naturą i wyższość czasu świętego nad karnawałem.

Czyż nie to właśnie przyjmujemy za jedno z największych osiągnięć naszej polskiej historii – owo głębokie wpisanie naszej narodowej tradycji w wielkie śródziemnomorskie, antyczne i chrześcijańskie dziedzictwo wieków, w ten humanistyczny zachwyt nad człowiekiem a jednoczenie w przekonanie, że człowiek jest niczym, wobec wszechmogącego, miłosiernego Boga, który upadłej naturze ludzkiej zgotował zbawienie.

         Św. Urban znany jest jako patron winiarzy i rolników, do tej charakterystyki trzeba dodać, iż jako potomek rzymskich patrycjuszy wprowadził zasadę, iż do świętej liturgii używa się złotych i srebrnych kielichów i paten co karze nam sądzić, iż szczególnie umiłował sakramentalne misteria. Umarł 19 maja 230 roku i pochowany został na cmentarzu przy Via Appia. Na freskach z czwartego wieku a także na medalionie z serii papieskich portretów w bazylice Św. Pawła za Murami przedstawiany jest z krótka brodą i w stroju pontyfikalnym. W tysiąc lat później, podczas przenosin czcigodnych relikwii do miasta Troia, uwcześni chrześcijanie uznali gwałtowne załamanie pogody za znak, i pozostawili ciało świętego w benedyktyńskim kościele w Bucchianico w królestwie Neapolu. Od około 1280 roku celebruje się w tym mieście festa san Urbano, a pamiętać należy, że w tym samym czasie dwa tysiące kilometrów na północny wschód Europy Zielona Góra otrzymuje prawa miejskie. Szczególnym znakiem rozciągającej się na wieki i pokolenia troski świętego Urbana o powierzone jego patronatowi miejsca jest fakt, iż właśnie podczas procesji z relikwiami patrona winiarzy rodzi się w 1550 roku św. Kamil de Lellis. Modlimy się więc, aby i w naszym mieście, w Zielonej Górze, obecność relikwii św. Urbana przyczyniała się do nawróceń, i do odkrywania blasku świętości, który przez wieki dociera do ludzi wszystkich wieków dzięki świadectwu krwi męczenników, przelanej w komunii z ofiarą krzyżową Chrystusa.

W 2008 roku o. Tomasz Ciołek, Wikariusz Generalny Zakonu Paulinów, przeor klasztoru Prima Porta w Rzymie, zwrócił się do Ojców Kamilianów z Bucchianico oraz do Arcybiskupa Bruno Forte z prośbą o przekazanie fragmentu relikwii świętego do parafii pod  wezwaniem Urbana papieża w wiecznym mieście. Z radością odnajdujemy więc znak Bożej opatrzności w fakcie, iż wśród paulinów w Parafii Św. Urbana znaleźli się zielonogórzanie, co ułatwiło sprowadzenie relikwii św. papieża do naszego miasta, któremu ów męczennik od niedawna patronuje.

Drodzy, Szanowni Państwo!

W ostatnim roku, ze względu na beatyfikację Jana Pawła II przetoczyła się przez Polskę dyskusja na temat kultu relikwii. Wśród wielu głosów pojawiły się nawet zarzuty o profanację ludzkiego ciała. Przy okazji przybycia relikwii św. Urbana do tego miasta z całą mocą trzeba więc wyjaśnić: cześć oddawana świętym relikwiom jest dowodem najwyższego szacunku dla człowieczeństwa, gdyż stanowi wyraz niezachwianej wiary, iż ciało – integralna część osoby – oczekuje na zmartwychwstanie, dostąpienie komunii z Bogiem. Świat, który uprawia kult ciała, boi się mocy, która płynie z ciała świętych, bo jest to właśnie moc wiary w najwyższą godność człowieka, odkupionego wraz z ciałem i duszą na krzyżu.

 

Ekscelencjo Księże Biskupie, Szanowny Panie Prezydencie, Szanowni Państwo!

         Z najwyższą radością w imieniu Ojców Paulinów z Rzymu przekazuję  niniejszym mieszkańcom Zielonej Góry relikwie Św. Urbana I (pierwszego), Papieża i męczennika, by stały się da wszystkich, którzy będą je czcić znakiem zbawienia, które jest naszym udziałem w Jezusie Chrystusie! 



[1] Dante Alighieri, Boska Komedia, Raj, Pieśń XXVII, w przekładzie Antoniego R. Stanisławskiego.

Archiwum czytelni